piątek, 6 maja 2016

Yoda testuje - 'PLANETKA'



Planet Dog Lil' Pup Orbee Ball miała być najlepszą piłką świata, miała być mięciutka, sprężysta a zarazem trwała, doskonale odbijająca się i pływająca oraz miała delikatnie pachnieć miętą. Ja zdecydowałam się na wersje dla szczeniaków, która dodatkowo miała być jeszcze bardziej mięciutka i delikatna ale tak samo trwała. Specjalna formuła miała koić swędzące dziąsła. 

Pomijając fakt że dostałam paczkę z kilkudniowym opóźnieniem, i dopiero po tym jak się upomniałam drogą mailową (nie ładnie toys4dogu, nie ładnie :p ) to większych zastrzeżeń na początek nie miałam.



• Piłka szałowo pachnie! Mam nadzieję że ten zapach utrzyma się długo.. Więc jeśli masz psa, który nie zwraca większej uwagi na zapach zabawek to oboje możecie rozkoszować się świetną miętą. Zapach ten jest dużym plusem, bo kiedy piłka wpadnie w trawę czy krzaki pies z łatwością ją wywęszy.

• Dźwięk 'zasysania' (chyba każdy wie o co chodzi) powoduje szał macicy u suki, nie wiem na jakiej zasadzie jej móżdżek odbiera ten dźwięk, ale nakręca się jak wariatka

• Wyślizguje się z pyska podczas szarpania, ale myślę że to kwestia tego, że Yoda ma za mały pyszczek na nią, i chwyt jeszcze nie jest pewny, typowo szczeniaczkowy. Przy aportowaniu nie ma tego problemu

• Szałowo się odbija, od wszystkiego

• Można przewlec przez nią sznurek, bądź używać jako kulę smakulę, jednak ja się nie odważyłam na tę druga opcje, ponieważ... piłka do tanich nie należała xD

• Pływa! I to nie jest ściema! Nawet po "napompowaniu" jej wodą nadal unosi się na powierzchni


• Łatwo się ją czyści, i producent nie kłamał mówiąc że mimo iż wersja pupy jest bardziej miękka to tak samo wytrzymała. Szczerze kiedy jej dotknęłam miałam lekkie obawy, czy aby na pewno jest tak wytrzymała jak obiecują, ale TAK! zdała test


Minusem na pewno jest jej cena, i chyba to jedyny minus. Jeśli jednak nie zgubi się ani nie zginie w dziwnych okolicznościach i posłuży na prawdę długo, to cena zwraca się, wychodzę z założenia że lepiej kupić 1 porządną piłkę niż 10 innych, które po miesiącu użytkowania zniszczą się same.