poniedziałek, 1 czerwca 2015

Dzien dziecka - dla psiarza nabiera nowego znaczenia

Dzień dziecka.. 
Ludzie biorą małe człowieki i idą do centrum bo zawsze tak są różne fajne atrakcje. Psiarz oddaje kurierowi swój miesięczny zarobek i jara się jak dziecko mimo że nic sobie nie kupił a psu, ale te wszystkie psie zabawki są takie fajne!! (tylko psiarz zrozumie) Ja nie czekając na dzień dziecka zrobiłam zamówienie jakiś tydzień temu. Zaopatrzyłam rudego, i przyszłego szczeniaczka (robienie wyprawki jest takie ekscytujące!!) 


Natomiast w sam dzień dziecka postanowiłam zrobić Oziemu duży socjal.
Wiecie, bądź nie od pewnego czasu krąży nad nami fatum. Wszystko się sypie.
Stwierdziłam więc że socjal to strzał w dziesiątkę, głównie chodzi o motywacje.
Oz zaczął rozpraszać się wszystkim, nawet na pustym boisku dlatego że ptak przeleciał, 
a może to nie wróbelek, a kaczka! A wiadomo kaczkę trzeba pogonić.

Rowery są fe, bo jeszcze przyjdą tu i mnie dotkną, a to nie do przyjęcia!
A ludzie? Ci to dopiero... Brudne łapy mają i chcą mnie dotknąć, no nie, w głowach im się poprzewracało.. ! 

Pańcia, jak to pańcia z racji tego że nienawidzi pieska postanowiła wrzucić go w sam środek tego,
 czego piesko całym sercem stara się unikać. 

ROWERY 
Tu nie ma po co się rozpisywać, pierwsza próba na sześć! 
Przeszłam przez drogę rowerową, a rudy nawet nie spojrzał na rowerzystów
dzielnie trwał w komendzie - naprzód! 

video

Ale to nie koniec. 
A co powiesz na trening przy rowerach? Czemu nie :D
Mimo że nie było idealnie szybko to jestem happy że pies mi się nie gasił i wykonywał dzielnie polecenia. 

video

Pięknie.
Kaczki? Spoko, o dziwo pies odwoływał się nawet jak był bez smyczy. 
Ludzie? Po prostu ignor. Piękniej być nie może.

Cały wypadzik do centrum uważam za mega udany, pies nie sprawiał żadnych problemów.
Było dużo piesków, dużo głośnej muzyki, konie, ludzie, dzieci, rowery, kaczki.. 
A Ozzy zdał testy jakby robił to codziennie.
Grunt to inne nastawienie, i pies od razu zmienia punkt widzenia!
Apropo. Czuję że mi zmienia się punkt widzenia. Ale o tym może przy następnej okazji ;)