czwartek, 23 kwietnia 2015

Bo czasami trzeba odpuscic trening


... By iść na normalny spacer! Przerwy w pracy są bardzo ważne, jeśli zależy nam na sukcesie pies kategorycznie nie może mieć za dużo treningów. Nie może być przepracowany, bo to z kolei może skutkować tym że potocznie nazywając nasz pies "zgasi się".  Musi mieć odpoczynek psychiczny i z psa do pracy stać się na chwilę psem który wącha wszystko co tylko może, brodzi łapkami w wodzie, popłoszy kaczki z brzegu i nie przejmuje się niczym bo to jego czas. (Pomijam fakt, że jak wyciągałam piłkę z torby to trybiki w jego mini móżdżku się przestawiały i pies wskakiwał w tryb pracy >.<  I dać tu psu urlop haha) 



Dzielnie towarzyszyła mi yorka i Natalia 
(dziewczyny mają blog! http://crazy-teampl.blogspot.com/)
Psy po parku zmęczone, Kumcia zajęła legowisko Ozziego, a ten jako urodzony dżentelmen postanowił podarować jej drzemkę w swoim królewskim łożu :D
Psy padły a ja zostałam z milionem zdjęć do przerobienia haha. Potrzeba mi było takiego spacerku! 




Przedwczoraj przyszła paczka z karuska, pobawimy się w testerów!    


wtorek, 14 kwietnia 2015

Granica wagi.

Każdy pies jest inny. Każdy ma swoją unikalną budowę i nie należy porównywać psa do psa. Ja to wszystko wiem, ale... 

Wszem i wobec panuje moda na fit pieski, każdy udowadnia jak jego pies jest chudy, jaki z niego atleta i jakie ma mięśnie! Zdjęcia z widoczną talią, nawet takie gdzie to kuje w oczy można znaleźć wszędzie. Jednak kynologia ma wiele rozgałęzień, a pekińczyki są na drugim końcu korony tego drzewa. W świecie pekińczyków, jest inaczej niż w świecie sportów kynologicznych, pracujących piesków i tych innych. Coraz częściej spotykam się z tym, że psy są coraz bliżej ziemi i coraz trudniej jest je podnieść. 
Zauważyłam to na wystawie w Listopadzie ubiegłego roku i z każdym miesiącem staje się to coraz bardziej realne. 


Znam dziesiątki pekińczyków. 
Jedne rodowodowe, drugie nie. 
Wzrostowo nie odbiegają od siebie znacznie.
I każdy właściciel mówi że jego pies, jest idealny, a jak chodzi o rodwodziaki, 
to czasem chcą się pozabijać próbując udowodnić że to właśnie ich pies jest odzwierciedleniem tego idealnego.

W pewnej chwili zaczynasz dostrzegać że coś tu nie gra.. 
Pojawia się pewien problem, bo ja rozumiem tam 1, 2.. Czasem zdarzy się do max 3 
Ale skoro mowa o 11kg różnicy, to wiedz że coś się dzieje. 

Panie i Panowie



To jest Shora.
Shora jest rodowodową suczką rasy Pekińczyk.
Shora chciałaby się czymś podzielić.

Shora waży 16.45 kg
Shora nie jest w ciąży 
Shora na nic nie choruje
Shora po prostu jest.
Pani Shory nie widzi nic złego w wadze swojego psa.




To jest Ozzy.
Ozzy nie jest rodowodowym Pekińczykiem, 
Nie mniej jednak jest mniejszy od Shory o zaledwie  2cm.
Ozzy waży 5.4 kg
Ozzy uprawia lekkie sporty. 


Kto jest opętany? Jak jest waszym zdaniem? 


sobota, 11 kwietnia 2015

10 powodów dla których nie chcesz miec Pekinczyka.


1. Jeśli masz Pekińczyka możesz zapomnieć o spokojnym śnie przez bite kilka tygodni - miesięcy. To zależy tylko od Ciebie, i od tego jak szybko przywykniesz do jego chrapania. 

2. Twoja wanna przestanie być Twoja a zacznie być Wasza. Odpowiada za to taki mikro fakt - te psy mają superhipermega delikatny żołądek. Po pewnym czasie zapragniesz opie*olić go na łyso, aniżeli myć mu stale tyłek. 

3. Jak ktoś zapragnie kiedykolwiek  pogłaskać twojego psa nawet jak nie ma go z wami, zawsze może to zrobić. Wystarczy że przejedzie ręką po twoim dowolnym ubraniu. Twój pies zadbał o to byś zawsze miał go przy sobie, nawet jeśli ma to być w formie sierści, która mam wrażenie żyje własnym życiem. 

4.  Jeśli Jesteś moim gościem nie Jesteś godzien przebywać w jego towarzystwie i da Ci to stanowczo do zrozumienia, chyba że masz suszoną pierś z kurczaka. Wnioski: Nienawidzą 99,9% ludzi. Kategorycznie nie nadają się na psa rodzinnego. Są na to zbyt dumne. 

5. "Inne psy? Spoko, przydadzą się... Do wyczyszczenia mi łapek! " Jeśli jesteś psem wiedz, że bawić możesz się z nim tylko na jego zasadach. Jeśli tego nie uszanujesz zostaniesz obszczekany, jeśli nada tego nie będziesz szanować zostaniesz ugryziony, jeśli wciąż nie będziesz tego tolerować (bo np jesteś owczarkiem niemieckim i śmieszy cię mały włochaty nibypies bez pyska) zostaniesz zignorowany bo Pekińczyk podrepta do właściciela z miną nakazując "zjedz go, on mną gardzi"  

6. Żywy przykład psa-syndromu "pies ogrodnika" Będzie robił sobie głodówki, będzie wypluwał wszystko co mu dasz, pogardzi siedemnastoma rodzajami karm, barfa zje z łaską, ale kiedy tylko w pobliżu pojawi się inny pies/kot opierdoli trzy kromki z suchego chleba posmarowane masłem. 

7. "Idziemy na sesje? Super! To oznacza mnóstwo smakołyków!!" Ustaw psa, odejdź na dogodną odległość - upewnij się że siedzi/stoi/leży tak jak mu kazałaś. Połóż się na ziemi - sprawdź czy nadal tam jest. Ustaw aparat i ciesz się bo on nadal siedzi w tamtym miejscu. Spróbuj złapać ostrość i zorientuj się że nagle mu się odwidziało. "Ale mamo, daj tego smaka, przecież siedziałem tam tak długo.." Zawsze znajdą sposób, aby pokazać Ci jak bardzo Tobą gardzą. 

8. Jeżeli myślisz, że nauczysz go wszystkiego czego tylko zapragniesz zawsze i wszędzie to... Chyba Cię pojebało. Kiedy nie ma ochoty na naukę a wie że ty nie odpuszczasz opracuje plan, który będzie polegał na tym że będzie udawał starego, chorego Pekińczyka bez sił i chęci do życia. Są tak cholernie inteligentne że owijają ludzi wokół palca, a ci z kolei zganiają to na rasę, nie widzą ani krzty swojej winy w zachowaniu ich psa. 

9. Jeśli nie potrafisz logicznie i szybko kombinować Pekińczyk położy Cię na glebę a potem z gracją i wdziękiem, swoją pekinią opuszką wgniecie Cię w błoto. Możesz z nim robić wszystko co tylko zapragniesz, o ile masz możliwość wytłumaczenia mu tego w ten sposób żeby on chciał to zrobić, co nie jest takie proste. Z doświadczenia powiem że w sposób "tradycyjny" nauczyłam go tylko podawać łapkę. Wszystkie inne sposoby nauki wymyślałam sama. Często po kilka razy hehe, heh, he, h..

10. Nie zdają sobie sprawy ze swoich rozmiarów. Są zbyt pewne siebie i często pozwalają sobie na zbyt dużo kosztem innych psów. Ty musisz być stale czujna i wszystko pięknie korygować, nic nie może Ci umknąć kantem, bo możesz tego gorzko pożałować. 


sobota, 4 kwietnia 2015

Reklama dla teamów czyli mój top 5

Piątka to mało, ale dziesiątka już za dużo. 
Zrobię własny top 5 teamów! To takie oryginalne, przecież nikt tego teraz nie robi :D
Po obliczeniu delty wyszedł mi wynik ośmiu, ale zasady to zasady. 
Przedstawię tylko (albo aż?) piątkę osób, które na prawdę podziwiam, za to co robią z psami. 
Zapewniam że nic tu nie dzieje się po znajomości, kolejność przypadkowa
bębenek poproszę: 


Phill i Michał Wiśniewski 


Tak powinny wyglądać wszystkie owczarki. 
Phill niedawno pokazał na co go stać TU 
Jego przewodnik jest pozorantem. Ich team zasługuje na wyróżnienie. 



Devi i Kamila Buryn 


Poznałam osobiście. Zakochałam się. 
Devi nie jest jak wszystkie inne bordery, jest inna.
Świetna w obi, co automatycznie daje jej +100 do zajebistości
Kamila potrafi wykorzystać jej potencjał, robi to dobrze. 
Miło się ich ogląda. Jeden z moich ulubionych borderów. 



Santa i Marta Guzek 


Santa często mylona jest z Malinoisem, tudzież Holendrem.
Nie przypadkowo, to istna tykająca bomba. 
Marta chciała iść na łatwiznę, i wziąć onka zamiast belga, jednak coś jej nie pykło xd
Największą uwagę przykuwają jej gabaryty. Nie codziennie można spotkać smukłego, zwinnego onkaz mózgiem na swoim miejscu (no dobra, tylko czasem :D )
Kiedyś pomyślałam sobie że gdybym miała mieć ON to tylko po niej... ;) 




Movie i Zuzia Pieczyńska 

Pies, na którego patrzę i mówię do siebie "chcesz tego, chcesz bordera" 
Piękna, zwinna, skoczna, mała, myśląca suczka. 
I chociaż ja jestem z tych osób, które wolą tradycyjne borderki (czyt szołki)
 to Movie jest wyjątkiem. Zuzia ma szczęście że ma takiego psa. 



Johnboy i Jana Glisnikova


O panu Johnym zbyt dużo powiedzieć nie mogę, tyle że jest z Vikaru. 
Natknęłam się na niego dziś. I oszalałam <3
Cały dzień zleciał mi na oglądaniu go, od szczeniaczka do dwóch lat. 
Ma cholerny potencjał, niedługo będzie miał robionego repa. 
Jak mój plan który mam w głowie się powiedzie, będę miała z tym psem wiele wspólnego. 
Trzymamy teraz kciuki!!!




czwartek, 2 kwietnia 2015

Kierowniku, filmik jest!

Nie wiem, czy jest ktoś na sali, kto zdawałby sobie sprawę jak wiele kosztowało mnie to co jest na filmiku. Miliard blokad, co ja gadam... Tryliard! To nie jest normalny pies, jakby nie patrzeć jest rudy więc mózg też ma rudy :D 

A pseudo dogcatch może i jest pseudo ale... No przyznajcie mi rację, jest uroczy :"D 

Nie przedłużając, po prostu Ozzy: