niedziela, 29 marca 2015

Co my tak właściwie robimy?

Chyba znaleźliśmy sport dla siebie <3 


Nigdy nie sądziłam że psa tak może cieszyć chodzenie przy nodze, przywołanie, równanie... Taka ciekawostka: jest to pierwszy sport który Ozz wykonuje i równocześnie macha ogonem :D To takie fajne! Zawsze zazdrościłam ludziom których pies przy pracy macha ogonem, bo mój wyglądał jakbym go zmuszała do co najmniej kąpieli... haha 

Dziś mieliśmy spontaniczny trening (bo takie najlepsze!) I pękam z dumy. Nawet materiały do filmiku nagrałam, ale wmm się obraził że długo go nie odwiedzałam, strzelił focha i nie przejdzie mu chyba. Także jutro muszę rozejrzeć się za innym programem do montowania filmików.




Nasz aport, na który teoretycznie nie narzekałam znacznie się poprawił! Najlepsze jest to, że ja nad tym nie pracowałam, wzięło i się samo polepszyło haha 

Chodzenie przy nodze mamy fajne, tak sądzę, pomału wchodzimy w zakręty i uczymy się komend formalnych na odległość i bez wyraźnego gestu. Ozzy utrzymuje mi kontakt wzrokowy skubany dosyć długo, a pragnę przypomnieć że to był kiedyś pies którego dało się zgasić i wycofać na pstryknięcie palcem, jeden niewłaściwy ruch, gest, dotknięcie i pies był nie-do-pracy. 

Treningi stały się częścią dnia, czasem to tylko luźne komendy, czasem dłubiemy szczegóły w domu "na dywaniku" a przynajmniej raz w tygodniu idziemy poćwiczyć w rozproszeniach. 

Aha! No właśnie najważniejsze! Oz równie chętnie pracuje na jedzenie jak i na zabawkę <3 
Tak samo na dworze jak i w domu, i nawet przerwał obwąchiwanie słupka (kto go zna ten wie..... -.-) by przybiec i radośnie przyrównać :D 



Jaram się też tym, że już mi nie zwalnia przy nodze, co było moją zarazą i z czym męczyłam się dobre kilka miesięcy (od sierpnia hehe) mogę potruchtać, zwolnić po czym zacząć znów truchtać i mam rudego zawsze tam gdzie powinnam! Mój mały obidożek :D 

Ktoś poleci mi jakąś małą miękką i sprawdzoną piłkę? Zapłacę każde pieniądze! 

niedziela, 15 marca 2015

Owczarek wedlug fearlesz


"Bo bordery są modne wśród młodzieży do lekkich sportów, użytki i maliny do sportów ekstremalnych i myślących" 

Załóżmy że border to plastelina, a maliny to już taka raczej glina, plastelina jest dla dzieci, jak dasz dzieciom glinę to chuja zrobią, tylko się ubrudzą.  

Aczkolwiek żeby zrobić coś z plasteliną też trzeba mieć jakieś umiejętności plastyczne. Musisz uważać aby jej za bardzo w palcach nie rozmiękczyć, bo z takiej ciepłej kluchy nic nie ulepisz. 

Jeśli rozmiękczysz za bardzo zawsze możesz zacząć od nowa, bo plastelina zastygnie. A jeśli glina zastygnie jedyne co możesz z nią zrobić to rozbić o podłogę.  

ONek to takie połączenie gliny i plasteliny. "Możesz go schować na tydzień do szafy i zacząć wszystko od nowa" :D