środa, 24 grudnia 2014

Swiateczne psie prezenty!

Ryzykowałam zamawiając dwa dni przed wigilią, ale wiedziałam że karuskowe rzeczy idą dwa dni, i liczyłam na to że kurier zapuka dokładnie 24.12 tak też się stało, wielka łapka w górę, polecam!

W zamówienie wchodziły następujące rzeczy:

Piłka na sznurku z Trixie z fluorescencyjnym sznurkiem
Kong Squeezz Ball super odbijająca się piłka z piszczałką 
Chuckit Ultra Tug 
Dysk Hero Xtra 235
Smakołyki Planet Pet Society (patyczki zwijane ze skóry wołowej z kurczakiem)
Let's Bite Chicken Stripes 




Piłka ze sznurkiem posłuży do nauki wymiany zabawek. Jest zrobiona z twardej, lanej gumy, co sprawia że jest mega ciężka. Już wiem że przez sznurek opleciony na piłce będzie się ją trudno czyścić, ale za to nie będzie się w żaden sposób wyślizgiwać psu z pyska. Średnica piłki to 5cm a długość sznurka wynosi 40cm. Wydaje się być jedną z tych niezniszczalnych wyrobów Trixie. Piłka nie kosztowała dużo bo jedynie 11,90zł TU 




Konga Squeezz zapragnęłam kiedy podpatrzyłam go u znajomej i jej psa. Guma z jakiej zrobiona jest ta zabawka jest miękka i na pewno będzie się ją łatwo czyścić z racji tego że jest śliska. Trudno ją ścisnąć żeby wydobyć dźwięk, ale myślę że się wyrobi. Piszczałka ma dźwięk inny niż wszystkie te, które po dniu traciły swoje piszczące właściwości i to nie przez psa a przeze mnie i nożyczki. Mogę wręcz rzec że jej dźwięk jest mniej irytujący, dość przyjemny nawet. Dodatkowo piłka ma mały otwór przez który można przewlec sznurek i używać jej jako piszczącej piłki na sznurku. Można ją nabyć TU  jest dostępna w trzech rozmiarach. 






Chuckit Ultra Tug marzy mi się odkąd wszedł na polski rynek i właśnie spełniłam to marzenie :D Nie mogłam się zdecydować pomiędzy Ultra Tug a Duo Tug. Losowo postawiłam na tą pierwszą nie skreślając Duo bo na pewno kiedyś ją kupię. Piłka pływa, przez co dostaje +10 do zajebistości, taśma okazała się bardziej wygodna w trzymaniu niż mi się wydawało, jest całkiem miękka sądziłam że będzie o wiele twardsza ale to tylko kolejny plus i ma super kolorek! Jest pusta w środku ale całą wolną powierzchnie zajmuję taśma przez co zgnieść ją jest trudno. Minusem jest białe obszycie rączki które po spacerze w taką pogodę jaką mamy teraz raczej się nie nadaje a i sama piłka ma powierzchnię chropowatą przez co raczej będzie trzeba ją czyścić za pomocą szczoteczki. Zainteresowanych piłką odsyłam TU 



Hero Xtra 235 jak zapewnia producent jest nową wersją wytrzymałego dysku HX235 "specjalny dodatek do tworzywa, z którego jest wykonany dysk, zapewnia lepsze przyleganie do ręki, zwłaszcza w trakcie mokrych warunków pogodowych. W odróżnieniu od klasycznej wersji Hero Xtra 235 oraz Hero Xtra 235 Distance, trzymając w jednej ręce kilka dysków Freestyle, nie "kleją się " do siebie, co ułatwia szybkie i sprawne oddawanie rzutów " ja kupiłam ten jeden dysk tylko ze względu na siebie i moją technikę rzutu która.... Nie istnieje :P Mam nadzieję że coś się narodzi w tych moich rękach i nie przyniosę wstydu przyszłemu psu :D Dysk jest STĄD 

Smakołyki PPS z wołowiną i kurczakiem zamówiłam pierwszy raz. Któryś już raz z kolei nie zawiodłam się. Co bym od nich nie kupiła jest strzałem w dziesiątkę! Zawsze super świeże, zawsze ten sam przyjemny zapach zawsze jest tak jak zapewnia producent.  Polecam tę firmę dla niejadków i wszystkich wybrednych piesków świata! :D Mięso łatwo odchodzi od skóry wołowej można je porwać na małe kawałki, skórę natomiast można pociąć nożyczkami i też używać jako nagrody, ja jednak tę część daję w całości psu do memłania. Smaki są dostępne  TU


Let's Bite Chicken Stripes kupiłam bo chciałam przetestować coś zupełnie innego. Mówiąc "innego" mam na myśli smakołyki które nie zawierają 100% mięsa (bo tylko takimi nie pogardzi Ozz) ale jednak są mi często polecane jakoby miał nimi nie pogardzić nawet bardzo wybredny pies. No cóż, rzuciłam wyzwanie Let's Bite'owi i tak średnio spasowały rudemu. W skład wchodzi mięso z kurczaka (94%), gliceryna, propylenglykol, sorbitol potasu. Mają mega atrakcyjną cenę bo jedyne 6zł za 30g fakt małe opakowanie, ale jak na testowanie jest świetne, i prawie za darmo! KLIK 

Być może pojawi się jakaś szczegółowa recenzja którejś z zabawek, ale muszę najpierw rzucić je w paszczę białego potwora który jest jakimś tam wyzwaniem dla tych biednych bezbronnych piłeczek w przeciwieństwie do mojego pekina który w swoim siedmioletnim życiu nie zniszczył uwaga uwaga ANI JEDNEJ zabawki, nawet jak te bezwładnie walały się po domu czy były poddawane wielogodzinnemu memłaniu.. Chyba nie powinnam narzekać :>


Usunęły mi się dwa wpisy z bloga, ktoś to potrafi wytłumaczyć? Ja coś zrobiłam czy blogspot świruje? 

Słyszałam że zdarzało się tak że blogspot usuwał całe blogi użytkownikom ale nigdy nie słyszałam o pojedynczych wpisach. 

niedziela, 21 grudnia 2014

Leg Vault

Od kiedy pamiętam jarały mnie dwa sporty. Agility i Frisbee, później doszło jeszcze obi a friss odeszło na boczny tor ze względu na pewne problemy o których już nie raz pisałam. Postanowiłam jednak nie skreślać rudego z aktywnego życia i oprócz agi i obi podjęłam wyzwanie nauczenia vaultów, na kaczkę (obowiązkowo :P) bo o tym że mój pies kiedyś pokocha dyski nawet nie marzę HE. Ale powiem tak - frisbee to fajna i nowa inicjatywa. Może nie tyle frisbee co różne ciekawe figury. Oprócz leg vaulta ćwiczymy sobie pomalutku flipiki i dopracowujemy wskok na ręce. Pseudofriss jest mega trudne z takim małym psem, bo trzeba się nagimnastykować żeby mu coś wytłumaczyć czy nie przeceniać jego możliwości. Dobrze przynajmniej że Oz dzielnie próbuje myśleć bo mega mi to ułatwia sprawę :D 



Trening który nagrałam jest sprzed miesiąca, ale zapomniałam o tym tu wspomnieć. Na chwilę obecną mamy bardziej dopracowane lądowanie i nie muszę wyginać się jak na jakiejś jodze ;x 

A po treningu taka pamiątka 


Nie jesteśmy idealni ja to wiem, jednak kto nam zabroni cieszyć się z mikro sukcesów? 

Mam też plan na rozbudowanie bloga, częstsze wpisy, recenzje, filmiki, fotorelacje, przemyślenia i wiele innych. Ale zobaczymy jak będzie z aktywnością ze strony moich czytelników, bo po ostatnim wpisie mam wrażenie że tu nikogo nie ma :>

środa, 10 grudnia 2014

Typowy Ozzy.

Zaczynając... Sir Osvald Alexander Konstanty III czyli Ozzy, Oz, Ozuch, Ouzer, Ruda szmata [...]
Robimy obi. Robimy sztuczki. - plan na zimę 2014/5. 


Obi.
Bardzo poprawiło nam się chodzenie na kontakcie (można wreszcie powiedzieć, że mamy kontakt xD) co przyszło łatwo dzięki jednemu prostemu ale jakże skutecznemu ćwiczeniu (dzięki Monika!) I tępo przy chodzeniu jest ok, nie muszę już iść jak ślimak żeby nie zostawiać psa w tyle. Wróciliśmy do komend formalnych ze smakołykiem przy nosie. Znów z pomocą pewnego prostego triku na przednie łapki co by nie pełzły w przód, dowiedziałam się że nie da się tego naprawić i musimy zacząć od początku. Wprowadziłam również nowe - prostsze i bardziej dźwięczne komendy na siadanie i warowanie co według mojej opinii ulepszyło i przyspieszyło te czynności. Oraz mam nowy sposób nagradzania psa, to niesamowite jak przez tak mały element tak wiele może się zmienić, na lepsze! Odnoszę wrażenie że przez ostatnie dni Oziemu bardziej zależy na pracy i większą przyjemność z tego czerpie.

Dziś podchodziłam do świateł i przywołałam Oziego bo poszedł sobie w bok na całą długość smyczy on mi automatycznie przyrównał do nogi XD Wchodzi w nawyk <3

Sztuczki. 
Nie uczymy się nowych rzeczy a udoskonalamy te stare, lubię jak rudy myśli i ja to widzę, coraz więcej entuzjazmu w to wkłada i super się nakręca, kocham ten stan. Jednak wypadałoby dodać coś do gamy obecnych sztuczek więc stworzyłam sobie plan na zimę, gdzie rozpisałam pięknie sesje i treningi obidjensowe. Mimo że jest to mega ogólny plan to jednak postaram się go trzymać i udoskonalać moją doskonałą patelnię :D



Założyłam instagrama - http://instagram.com/fearlesz07/ - jakby to kogoś interesowało.